powiększ
| | |
|
Szczegółowe informacje
Dane książki | | Oprawa: | Oprawa miękka | | ISBN: | 83-921410-2-4 | | Ilość stron: | 272 | | Format: | 148 x 210 | |
O autorze
Richard Wurmbrand urodził się w 1909 roku jako najmłodszy z czterech synów żydowskiej rodziny mieszkającej w Bukareszcie. W 1938 roku pod wpływem świadectwa chrześcijanina - rumuńskiego stolarza, Wurmbrand i jego małżonka nawrócili się na chrześcijaństwo, przyłączając się do anglikańskiej Misji dla Żydów. Richard został wyświęcony dwa razy - pierwszy raz jako anglikanin później, po drugiej wojnie światowej, jako pastor luterański.
Kiedy ZSRR zajął Rumunię i nastał komunistyczny reżim, Richard rozpoczął podziemną posługę swoim rodakom. Był aresztowany i prześladowany za wiarę w Jezusa przez 14 lat.Po latach więzienia yemigrował i w USA założył międzywyznaniową organizację tworzoną przez i dla chrześcijan prześladowanych w krajach komunistycznych organizację Voice of the Martyrs (Głos Męczenników)
W 1991 roku po 25 latach emigracji wraz z żoną powrócił do Rumunii. Zmarł w 2001 roku. W sondażu telewizyjnym "Mari Români" (Wielcy Rumuni), uznano go za piątego wśród najsłynniejszych Rumunów.
| |
Opis produktu
- Żona Richarda Wurmbranda, autora książki "Torturowani z powodu Chrystusa", opowiada o ich wspólnym życiu, służbie i cierpieniu dla Ewangelii. Jest to historia kobiety, której postawa stanowi odzwierciedlenie słów z Księgi Izajasza 30,15:
„w ciszy i ufności leży wasza siła”. Jej łagodnego ducha i kochającego serca nie były w stanie złamać rozłąka z mężem i synem, więzienny rygor ani niewolnicza praca.
W cierpieniu i nadziei wprowadza czytelnika w środowisko chrześcijan, żyjących i działających pod nieprzyjaznymi rządami totalitarnej ideologii, zwalczającej i usiłującej zniszczyć wszelkie postawy, odbiegające od jedynie obowiązującej i siłą narzucanej wszystkim „prawdy”.
Fragment książki
– Ubierać się! – Musiałyśmy przebierać się przed sześcioma mężczyznami. Deptali po naszych rzeczach. Od czasu do czasu pokrzykiwali, jakby chcieli zachęcać się nawzajem do kontynuowania tej bezsensownej rewizji.
– A więc nie powiesz nam, gdzie jest ukryta broń! Przewrócimy to miejsce do góry nogami!
– Jedyna broń, jaką mamy w tym domu, jest tutaj – odpowiedziałam i podniosłam Biblię spod ich stóp.
– Idziesz z nami – ryknął przysadzisty mężczyzna – żeby złożyć pełne zeznania na temat tej broni!
Położyłam Biblię na stole i powiedziałam:
– Proszę, pozwólcie nam na kilka chwil modlitwy. Potem pójdę z wami. |