powiększ
| | |
|
Szczegółowe informacje
Dane książki | | Oprawa: | Oprawa miękka | | ISBN: | 978-83-923843-1-9 | | Ilość stron: | 176 | | Format: | 148 x 210 | |
O autorze
Richard Wurmbrand urodził się w 1909 roku jako najmłodszy z czterech synów żydowskiej rodziny mieszkającej w Bukareszcie. W 1938 roku pod wpływem świadectwa chrześcijanina - rumuńskiego stolarza, Wurmbrand i jego małżonka nawrócili się na chrześcijaństwo, przyłączając się do anglikańskiej Misji dla Żydów. Richard został wyświęcony dwa razy - pierwszy raz jako anglikanin później, po drugiej wojnie światowej, jako pastor luterański.
Kiedy ZSRR zajął Rumunię i nastał komunistyczny reżim, Richard rozpoczął podziemną posługę swoim rodakom. Był aresztowany i prześladowany za wiarę w Jezusa przez 14 lat.Po latach więzienia yemigrował i w USA założył międzywyznaniową organizację tworzoną przez i dla chrześcijan prześladowanych w krajach komunistycznych organizację Voice of the Martyrs (Głos Męczenników)
W 1991 roku po 25 latach emigracji wraz z żoną powrócił do Rumunii. Zmarł w 2001 roku. W sondażu telewizyjnym "Mari Români" (Wielcy Rumuni), uznano go za piątego wśród najsłynniejszych Rumunów.
| |
Opis produktu
- Trzecia część trylogii Wurmbrandów na temat prześladowań ich rodziny w opanowanej przez komunistów Rumunii ? to niezwykła historia narodzin wiary i jej dojrzewania w życiu chłopca, któremu odebrano wszystko...
Gdy miał dziewięć lat, aresztowano mu ojca, w dwa lata później matkę. Jednak te bolesne doświadczenia nie zamieniły go w cynicznego młodzieńca, lecz przybliżyły do Chrystusa, w którym odnalazł sens i cel życia.
* * *
Wprowadzono mnie do mrocznej sali o kształcie przypominającym tunel kolejowy, zakończonej ogromną bramą, sięgającą aż do sufitu. W tej bramie na poziomie oczu było małe zakratowane okienko. Pod okienkiem stał stół, a po obu stronach stołu siedziało dwóch strażników. Nie pozwalali podejść zbyt blisko.
Po kilku minutach za kratami pojawiła się twarz. Twarz była wychudzona i szara. Głowa była ogolona, a odrastające włosy były siwe. Kości policzkowe były wystające, a oczy wydawały się ogromne.Przypuszczam, ze rozpoznałem go po oczach.
Zacząłem drżeć. Upłynęło siedem lat. Przedtem znałem ojca jako energicznego mężczyznę, mądrego, kochającego i silnego. Miałem wtedy dziewięć lat, teraz zaś szesnaście.
* * *
Mihai, wiesz, że w więzieniu nie miałem Biblii. Zapomniałem, co ona mówi. Zapomniałem o całej mojej teologii. Jednak, co do następujących rzeczy mam całkowitą pewność: Po pierwsze, istnieje żywy Bóg, który jest naszym kochającym Ojcem. Po drugie, Jezus Chrystus jest Zbawicielem i Oblubieńcem naszych dusz. Po trzecie, Duch Święty działa w nas, czyniąc nas coraz bardziej podobnymi do Chrystusa. Po czwarte, z całą pewnością istnieje życie wieczne. I na koniec, miłość to najlepszy sposób na życie. Oto, czego nauczyłem się w więzieniu.
|