Cztery lata później pogrążony w Wielkim Smutku Mack dostaje
tajemniczy list, najwyraźniej od Boga, a w nim zaproszenie do tej
właśnie chaty na weekend. Wbrew rozsądkowi Mack przybywa do chaty w
zimowe popołudnie
i wkracza do swojego najmroczniejszego koszmaru.
Jednakże to, co tam znajduje, na zawsze odmienia jego życie. Mack spędza
w chacie weekend, uczestnicząc w czymś w rodzaju sesji terapeutycznej z
Bogiem, nazywającym siebie Tatuśkiem, Jezusem, który pokazuje się pod
postacią żydowskiego robotnika, i Sarayu , Azjatką uosabiającą Ducha
Świętego.
"Chata" to piękna historia o tym , jak Bóg przychodzi do nas w naszych
smutkach, do nas uwięzionych we własnych rozczarowaniach, zdradzonych
przez własne wyobrażenia. Nigdy nie zostawia nas tam, gdzie nas
znajduje, jeśli się przy tym nie upieramy.
Będziecie chcieli, żeby wszyscy przeczytali tę książkę!
W czasach, gdy religia staje się coraz mniej istotna, "Chata" zmaga się
z
ponadczasowym pytaniem: "Gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym
niewysłowionego bólu?". Odpowiedzi, które dostanie Mack, zadziwią Was,
i
być może odmienią tak jak jego. W otoczce twórczej błyskotliwości
"Chata" jest głęboka duchowo, teologicznie oświecająca i ma moc
wpływania na życie. "Chata" odcina się zarówno od komunałów religijnych,
jak i tanich chwytów złego pisarstwa, i ujawnia coś ważnego i pięknego
na temat tańca życia
z boskością. Tę historię czyta się jak modlitwę,
jak najlepszy rodzaj modlitwy, pełen męki, zadziwienia, jasności i
zaskoczenia. Spostrzeżenia Williama Younga są nie tylko zniewalające,
ale również prawdziwe i zgodne z Biblią. "Chata" to uprzejme zaproszenie
do podróży do samego serca Boga.
Brad Cummings , pierwszy wydawca książki sprzedawał ją z własnego
garażu, a w reklamę zainwestował jedynie… 300 dolarów. "Ludzie dzwonili
i kupowali po kilkanaście egzemplarzy lub całe paczki" - mówi Brad
Cummings.
W marcu 2008 roku pan Nowak , robotnik z małego miasta
w stanie
Washington kupił "Chatę", opowieść o zrozpaczonym i wątpiącym ojcu,
który spotyka się z Bogiem pod postacią jowialnej Murzynki. Był tak
poruszony historią odkupienia i miłością Boga, przedstawionymi w
książce, że szybko kupił następne 10 egzemplarzy. Jak mówi:
"Rzeczywiście, jest coś takiego w tej książce, że ludzie sobie ją
polecają". W rok po chałupniczym wydaniu przez Brada Cummingsa, byłego
pastora i właściciela powstałego tylko w tym celu wydawnictwa , "Chata"
sprzedała się w milionie egzemplarzy. Do dzisiaj sprzedano ponad 5
milionów.
Na wrażenia, jakie wywiera "Chata" na czytelnikach, zapewne wpłynął
fakt doświadczenia przez autora wielkiego nieszczęścia. Zazwyczaj
osobiste tragedie otwierają nas i uwrażliwiają. Tak było i tym razem. Na
niezwykłą mieszankę cierpienia i wiary niewątpliwie wywarły wpływ
wychowanie
i doświadczenia Williama Younga z dzieciństwa. Jego rodzice
byli misjonarzami. William P. Young urodził się jako Kanadyjczyk i
dzieciństwo spędził wśród plemienia z epoki kamiennej żyjącego na Papui -
Nowej Gwinei. Tam został zgwałcony. Pod wpływem doznanego nieszczęścia
Young doświadczył zwątpienia i przechodził kryzys wiary. "Chata" jest
beletrystyczną alegorią jego osobistej podróży przez ocean zwątpienia
aż do osiągnięcia wybaczenia. Young zaczął pisać książkę w 2005 roku,
aby pokazać swoje nawrócenie i nowe podejście do Boga. Do przedstawienia
Boga wykorzystał postać Murzynki, żydowskiego robotnika i Azjatki,
starając się tym samym zmienić religijne uprzedzenia.