Betty wzniosła się wodnosamolotem Grumman na wysokość sześciuset metrów. Nagle – cisza. Kompletna cisza. Umilkł silnik! Pasażerowie krzyknęli ze strachu, ale Betty wiedziała, że musi zachować zimną krew.
Mieli tylko jedną niewielką szansę na przeżycie: wijącą się pod nimi
wstęgę rzeki w dżungli.
Jako młoda dziewczyna Betty Greene miała dwie pasje: miłość do Jezusa
Chrystusa i miłość do latania. Latając podczas drugiej wojny światowej
jako pilot WASP marzyła o ich połączeniu: wykorzystaniu skrzydeł do
służby dla Boga.
Jej marzenie spełniło się, gdy powstała Missionary Aviation Fellowship.
Przez swoją wierną i niebezpieczną służbę Betty wniosła swój wkład w
rozwój misji, która dzisiaj służy w dziewiętnastu krajach na skrzydłach
osiemdziesięciu samolotów.