stanowi dla niektórych ludzi
wystarczający powód do wzruszania ramionami, co wyrażać ma całkowity
brak zrozumienia i wątpliwość czy to, o czym mówi ta księga jest w
jakikolwiek sposób odpowiednie dla chrześcijan
z dwudziestego pierwszego
wieku.
Chrześcijanie są zgodni co do tego, że całe Pismo i w równym
stopniu jest natchnione przez Boga. Jednak w praktyce często uważają, że
pewne Pisma są mniej ważne od pozostałych. Niewielu osobom w naturalny
sposób przyjdzie na myśl, aby prowadzić studium biblijne, bądź
przygotować serię kazań w oparciu o 4 Mojżeszową. Niemniej, ta księga
jest w takim samym stopniu Słowem Bożym jak Ewangelia Jana czy List do
Rzymian!
Fakt ten z pewnością powinien być podkreślony poprzez szacunek
i
entuzjazm z jakim 4 Mojżeszowa jest używana w życiu i służbie Kościoła.
Wielka szkoda, że księga ta kiedyś została nazwana „Księgą Liczb".
Nazwa ta pochodzi od jej greckiego tytułu, Arithmoi, który z kolei swoje
pochodzenie zawdzięcza komuś, na kim dawno temu zrobiły wrażenie spisy
zamieszczone na jej stronicach. Jej oryginalny hebrajski tytuł brzmi:
"Na pustyni" (b’ midbar)
i wywodzi się od piątego słowa z pierwszego
wersetu pierwszego rozdziału. Tytuł ten rzeczywiście oddaje zasadnicze
znaczenie tej księgi. Stanowi ona bowiem pomost nad przepaścią pomiędzy
Egiptem a Kanaanem, kiedy to starotestamentowy Kościół przechodząc przez
pustynię Synaj znajdował się
w okresie przejściowym, między
przeszłością a teraźniejszością, niewolnictwem a wolnością.
Jest to
księga o Kościele wędrującym przez pustynię, będącym w podróży od
obietnicy do jej wypełnienia. Oczywiście to, co było dla nich
spełnieniem poprzez wejście w posiadanie Kanaanu, w dalszej perspektywie
nadal zachowało charakter obietnicy, jako że wciąż zapowiadało swe
prawdziwe wypełnienie w nadejściu Jezusa Chrystusa i ery Nowego
Testamentu. Na tym polega tajemnica zrozumienia Pism Starego Testamentu.
Stanowią one część stopniowo postępującego objawienia się Boga w swym
jednorodzonym Synu, Panu Jezusie Chrystusie. 4 Mojżeszowa, właściwie
rozumiana, jest kamieniem milowym w drodze na Golgotę, jest
przedłużeniem drogi, która prowadzi do Chrystusa i ostatecznie do samego
nieba.